W dniu dzisiejszym (26.10.2017 r. o godz. 20:09) Ziemia, Słońce i Jowisz po raz kolejny w tym roku ustawią się w Układzie Słonecznym niemal w jednej linii. Tym razem jednak miejsce po środku zajmie nasza gwiazda dzienna czego rezultatem będzie jej złączenie z Jowiszem na sferze na niebieskiej. Oba obiekty w tym roku spotkały się w gwiazdozbiorze Panny nieopodal najjaśniejszej gwiazdy tej konstelacji Spiki (1.0m), blisko granicy z konstelacją Wagi.

 ustawienie

 26 października 2017 roku - Ziemia, Słońce i Jowisz w jednej linii. Widok od strony Ziemi. Symulacja w programie Space Engine.

 Dla Jowisza taka sytuacja oznacza jedno - powrót na niebo poranne i rozpoczęcie kolejnego sezonu obserwacyjnego! Zanim jednak to nastąpi Król Planet jeszcze przez około 2,5 tygodnia będzie kąpał się w słonecznym blasku i dopiero w połowie listopada zaobserwujemy jego heliakalny wschód (pierwszy widoczny wschód po złączeniu ze Słońcem). Powróci w pięknym stylu jak na króla przystało wdając się w krótki romans z boginią piękności - Wenus. 13 listopada 2017 r. oba obiekty odnajdziemy nisko nad wschodnim horyzontem około godziny 6:00. Będzie dzielić je odległość zaledwie 18' (18 minut łuku - 0.3°) czyli zaledwie tyle ile wynosi połowa kątowej średnicy księżycowej tarczy. 15 listopada gazowy olbrzym wkroczy do gwiazdozbioru Wagi, w którym pozostanie przez kolejny rok. Poruszając się ruchem prostym około 1° nad ekliptyką Jowisz 22 grudnia 2017 r. spotka się po raz pierwszy z "Południowymi szczypcami skorpiona" czyli najjaśniejszą gwiazdą konstelacji Wagi - Zubenelgenubi (podwójna: 2.8m i 5.1m). Do spotkań z tą gwiazdą dojdzie aż trzykrotnie. 7 stycznia 2018 roku nad ranem dojdzie do kolejnej spektakularnej koniunkcji Jupitera. Spotka się z Marsem (1.4m/5") i dzielić będzie ich zaledwie odległość 12' ( 12 minut łuku - 0.2°). Obserwowane gołym okiem zleją nam się niemal w jeden punkt. 11 lutego jego pozorna odległość kątowa na niebie od Słońca (elongacja) wzrośnie do 90° (kwadratura zachodnia) i będzie wschodził już 6 godzin przed Słońcem a górować będzie nad ranem w towarzystwie czerwonego Marsa. Około miesiąc później - 9 marca zatrzyma się ruchu prostym i rozpocznie ruch wsteczny na sferze niebieskiej. To w zasadzie taki moment, w którym możemy powiedzieć że sezon na obserwacje planety mamy w pełni bowiem wchodzi na ostatnią prostą w drodze ku opozycji. Dwa miesiące poźniej 9 maja 2018 roku Jowisz znajdzie się w opozycji do Słońca. Ponownie ustawi się w jednej linii z Ziemią i Słońcem ale to nasza planeta będzie w środku więc Jowisza będziemy obserwować po przeciwnej stronie nieba niż naszą gwiazdę dzienną. Jego jasność osiągnie  -2.5m i będzie nieznacznie większa większa niż podczas opozycji 7 kwietnia 2017. Niedostrzegalnie wzrośnie też pozorna średnica tarczy, która osiągnie prawie 45" (45 sekund łuku). Znajdzie się w odległości 4.400 jednostki astronomicznej od Ziemi czyli 658.231 milionów kilometrów. Król planet górować będzie w środku nocy na wysokości około 23° nad horyzontem, to niestety 10° niżej niż w kwietniu 2017 roku.

jupi moons 1.05.2017

Jowisz i jego księżyce - 1 maja 2017 roku godz. 23:50. W kolejności od planety: Kalisto, Io, Europa, Ganimedes. 
fot. Mateusz Kalisz (AstroLife)

   Ruchem wstecznym będzie poruszał się aż do 11 lipca po drodze (3 czerwca) po raz drugi mijając jasną gwiazdę podwójną Zubenelgenubi. W lipcu będzie dominatorem nieba wieczornego. Po każdym zachodzie Słońca rozbłyśnie jako pierwszy nad południowym nieboskłonem umilając nam swoim widokiem długie, ciepłe, letnie wieczory. Po 11 lipca rozpocznie ruch prosty w kierunku gwiazdozbiorów Skorpiona i Wężownika (w którym spędzi sezon obserwacyjny 2019). Niekorzystne nachylenie ekliptyki do wieczornego horyzontu sprawi że warunki obserwacyjne Jowisza będą szybko się pogarszać. 7 sierpnia znajdzie się w kwadraturze wschodniej (elongacja 90°) a 16 sierpnia po raz trzeci i ostatni minie Zubenelgenubi. We wrześniu i w październiku będzie widoczny nisko nad południowo-zachodnim horyzontem tuż po zachodzie Słońca. Ponownie w koniunkcji ze Słońcem znajdzie się 26 listopada 2018 roku.

   Nie zapominajmy, że mniej więcej co 4 tygodnie w pobliżu gazowego olbrzyma będzie pojawiał się Księżyc. Pamiętacie piekne złączenia obu obiektów z marca i kwietnia? W przyszłym roku również dojdzie do podobnych koniunkcji tych dwóch obiektów choć nie będą one tak bliskie jak w 2017. Pamiętajmy również o tym, że niemalże każdej nocy znakomitych, obserwacyjnych wrażeń dostarczać nam będą 4 największe księżyce Jowisza. Już za pomocą lornetki (najlepiej ze statywem) jesteśmy w stanie obserwować zjawiska zaćmieniowe w ich systemie. W roku 2018 tylko 3 księżyce będą uczestniczyły w tranzytach, zaćmieniach i okultacjach - Io, Europa oraz Ganimedes. Czas trwania zaćmień najłatwiejszego w obserwacjach Ganimedesa zmaleje w 2018 roku do około 1 godziny i 45 minut (w 2017 roku trwały około 2 godz i 30 min). Ze względu na zbyt duże odchylenie orbity Kallisto będzie ona przechodziła "nad" tarczą Jupitera (koniunkcje dolne) oraz "pod" jego tarczą i cieniem (koniunkcje górne).

   Częściowe zaćmienia Kalisto powrócą w sierpniu 2019 roku natomiast całkowite dwa miesiące później w październiku. Zakrycia Kalisto przez planetę pojawią się już pod koniec 2019 roku jednak lepiej widoczne będą w roku 2020. W latach 2021 i 2022 powrócą także wzajemne zakrycia galileuszowych satelitów. Przed nami okres kilkuletniej słabej widoczności Jowisza. Pomimo tego, że z każdym rokiem jego opozycje będą coraz bliższe to w najbliższych latach przemieszczać się będzie po tej części nieba, która w Polsce widoczna jest nisko nad horyzontem. Na szczęście Jowisz porusza się dość szybko i we wrześniu 2022 roku kiedy znajdzie się w Wielkiej Opozycji (jasność osiągnie -2.9m a średnica tarczy dojdzie do 50" , odległość: 3.953 au/591.306 mln km ) powróci w okolice punktu Barana.jowisz drogananiebie 2018Droga Jowisza na tle gwiazd listopad 2017 - grudzień 2018. Pozycje dla 1-go dnia miesiąca. Na bazie programu Stellarium.